wtorek, 28 czerwca 2016

Dresslink HIT CZY KIT

Hejka kochani ! 



Dzisiaj wpis dotyczący firmy, która ostatnio napisała do mnie w sprawie współpracy. Byłam bardzo ciekawa tego wszystkiego, więc się zgodziłam. Dzisiaj chciałbym wam troszkę o tej firmie opowiedzieć, czy warto jest z nimi współpracować, nawiązywać, a tym bardziej czy kupować tam ubrania lub inne rzeczy. Opinia jest stuprocentowo moją własną.


KONTAKT Z FIRMĄ
Tutaj nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń, osoba z którą korespondowałam pisała poprawną angielszczyzną, zwięźle i na temat, a odzew był bardzo szybki.

ZASADY

Takie jak prawie przy współpracy z każdą inną zagraniczną firmą - ty dodajesz baner, zbierasz kliki, jak najwięcej wejść w dany link, następnie dostajesz ubrania. (Wiem ze w Choies jest też możliwość dostawania pieniędzy zamiast ubrań.)

 PLUSY:
  • Paczka przyszła do mnie oszołamiająco szybko ok.1,5 tygodnia, byłam wręcz pewna że będzie to ok. 3 tygodnie
 MINUSY:
  • Oceniając ubrania jakie dostałam stwierdzam, że są bardzo słabo wykonane jakościowo, Bardzo popularny T-shirt w nadgryzione lody na patyku, jest totalnym nieporozumieniem, dlaczego ? posiada : -nieprzepuszczalny materiał/ słaby jakościowo i zły krój
  • Kolejny minus - Rozmiarówka, która jest bardzo przekłamana. Na stronie wybierając rozmiar L koszulki, byłam pewna, że będzie dobra ze względu na azjatycką rozmiarówkę, normalnie wzięłabym M, tutaj kolejne nieporozumienie
  • Zdjęcia a rzeczywistość to wielka różnica


    Podsumowując:

    Widząc zadowolenie na mojej twarzy tylko z jednej na 5 rzeczy, stwierdzam że moje zamówienie niezbyt mi się udało. Sądzę, że jeżeli miałabym tam robić zakupy za własne pieniądze nigdy w życiu bym się tego nie podjęła.
    Jestem zadowolona, że mogłam spróbować i zobaczyć czy takie firmy to hit czy jednak kit i czy jest tak naprawdę sens zamawiać ubrania z zagranicy, kiedy stacjonarnie ma się o milion procent lepszy jakościowy ciuch. Uważam, że ta firma to kit, nie polecam robić tam zakupów i płacić za nie, natomiast współpracę można miło przyjąć i sprawdzić na własnej skórze czy być może tobie się udało zamówienie i dostałaś na prawdę dobry ciuch, czy tak jak ja zły. Przecież i tak za to nie płacimy, a możemy zdobyć kolejne doświadczenie.
    Znając sferę blogową, wiem że współprace wzbudzają duże kontrowersje, natomiast według mnie, naprawdę dobrze przyjąć ją żeby mieć potem doświadczenie i ostrzec swoich czytelników od zrobienia błędu zakupu w złym sklepie.

Napiszcie czy również miałyście styczność z tą firmą, oraz co o niej sądzicie :) Pozdrawiam, Malwina