poniedziałek, 4 lipca 2016

Let's talk a little bit about lenses..

W ostatnim czasie wzrok wielu z nas się pogorszył przez zbyt częste używanie telefonów czy komputerów.

 Przy tym pojawia się problem z dobraniem okularów, a przede wszystkim oprawek. Okulary to nie zawsze najlepsze rozwiązanie bo chociażby kiedy pada deszcz szkła masz całe w kroplach deszczu lub zaparowane, co więcej nie posiadają filtrów UV które w lecie są wręcz wymagane więc co robić ? Czy wybrać okulary korekcyjne, czy przeciwsłoneczne.

 Według mnie okulary to dobra alternatywa do noszenia w domu, przed komputer czy telewizor, jednakże w dzisiejszym wpisie skupmy się nad innym wygodniejszym sposobem korekty wzorku, a mianowicie na soczewkach.

 Z początku miałam wielkie wątpliwości co do soczewek, obawiałam się czy nie ingerują za bardzo w oko. Natomiast kiedy wybrałam się do punktu "twoje soczewki" w jednej z galerii handlowych w moim mieście, konsultantka wytłumaczyła mi wszystko bardzo dobrze. Od czasu kiedy zaczęłam nosić soczewki mój komfort widzenia bardzo się poprawił.



Zakładanie i ściąganie 
Jest to sprawa indywidualna, natomiast bardzo łatwa do opanowania. Za pierwszym razem sprawia to problem, ale z każdym dniem staje się to prostsze. Dla osób z wprawą zajmuje to maksymalnie 2 minuty.
Zawsze przed nałożeniem trzeba dokładnie umyć ręce, kiedy wyciągniemy soczewkę z pojemniczka należy umieścić ją na palcu wskazującym i rozszerzając oko drugą ręką przyłożyć soczewkę na źrenicę, kiedy wyczujemy że mamy już soczewkę na oku, należy trochę poruszać okiem, zamknąć i otworzyć powiekę.
Dla osób początkujących radzę przy ściąganiu ( które z czasem staje się łatwiejsze od zakładania ), soczewkę, która znajduje się na oku dotknąć lekko palcem wskazującym i przeciągnąć w stronę kącika oka w ten sposób soczewka sama wypadnie. 

Przechowywanie 
Po wyciągnięciu soczewek z pojemniczka kładziemy go na papierze kuchennym bądź małym ręczniku aby wysechł. 
Przy zdejmowaniu soczewek a wkładaniu do pojemniczka płyn wlewamy na jego 3/4 wysokości Przed włożeniem soczewki do płynu można je przetrzeć tym samym płynem z rożnych zanieczyszczeń. Ważne jest, żeby ani do pojemniczka, ani do soczewki nie dostała się woda.

Noszenie 
Przed założeniem trzeba uważać czy soczewka nie jest odwrócona w inna stronę, w przeciwnym  razie może to powodować pewien dyskomfort. Soczewki nie wyczuwamy na oku. Nie można soczewek mieć założonych podczas, gdy jesteśmy w basenie, gdyż jakakolwiek woda może zawierać bakterie i podrażnić oko.

Soczewki dzielą się na : 

DZIENNE Są one do użytku tylko jeden dzień, a po ok.16 godzinach tracą swoje właściwości, kiedy je wyciągniemy z opakowania po zdjęciu wyrzucamy. Noszenie soczewek jednodniowych jest najbardziej higienicznym sposobem używania soczewek, gdyż codziennie mamy świeże soczewki na oczach i nie musimy przejmować się ich pielęgnacją. Jest to jednak najdroższy system jeżeli nosimy soczewki codziennie

DWUTYGODNIOWE Są one ważne przez dwa tygodnie, przechowuje się je w specjalnym pojemniczku ze specjalnym płynem gdzie nie może dostać się woda, po upływie czasu dwóch tygodni tracą swoje właściwości i nadają się tylko do wyrzucenia 

MIESIĘCZNE Tak samo jak dwutygodniowe natomiast wartości jej przedłużają się do miesiąca. Soczewka jest trochę grubsza od dziennej czy dwutygodniowej, wiec może być wyczuwalna na oku natomiast jest to kwestia przyzwyczajenia z każdym kolejnym dniem przy zakładaniu przyzwyczajamy się






Napiszcie mi w komentarzach co wy sądzicie o soczewkach, czy nosicie, chcielibyście, albo co wywnioskowaliście z mojego wpisu. Pozdrawiam, Malwina :)

wtorek, 28 czerwca 2016

Dresslink HIT CZY KIT

Hejka kochani ! 



Dzisiaj wpis dotyczący firmy, która ostatnio napisała do mnie w sprawie współpracy. Byłam bardzo ciekawa tego wszystkiego, więc się zgodziłam. Dzisiaj chciałbym wam troszkę o tej firmie opowiedzieć, czy warto jest z nimi współpracować, nawiązywać, a tym bardziej czy kupować tam ubrania lub inne rzeczy. Opinia jest stuprocentowo moją własną.


KONTAKT Z FIRMĄ
Tutaj nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń, osoba z którą korespondowałam pisała poprawną angielszczyzną, zwięźle i na temat, a odzew był bardzo szybki.

ZASADY

Takie jak prawie przy współpracy z każdą inną zagraniczną firmą - ty dodajesz baner, zbierasz kliki, jak najwięcej wejść w dany link, następnie dostajesz ubrania. (Wiem ze w Choies jest też możliwość dostawania pieniędzy zamiast ubrań.)

 PLUSY:
  • Paczka przyszła do mnie oszołamiająco szybko ok.1,5 tygodnia, byłam wręcz pewna że będzie to ok. 3 tygodnie
 MINUSY:
  • Oceniając ubrania jakie dostałam stwierdzam, że są bardzo słabo wykonane jakościowo, Bardzo popularny T-shirt w nadgryzione lody na patyku, jest totalnym nieporozumieniem, dlaczego ? posiada : -nieprzepuszczalny materiał/ słaby jakościowo i zły krój
  • Kolejny minus - Rozmiarówka, która jest bardzo przekłamana. Na stronie wybierając rozmiar L koszulki, byłam pewna, że będzie dobra ze względu na azjatycką rozmiarówkę, normalnie wzięłabym M, tutaj kolejne nieporozumienie
  • Zdjęcia a rzeczywistość to wielka różnica


    Podsumowując:

    Widząc zadowolenie na mojej twarzy tylko z jednej na 5 rzeczy, stwierdzam że moje zamówienie niezbyt mi się udało. Sądzę, że jeżeli miałabym tam robić zakupy za własne pieniądze nigdy w życiu bym się tego nie podjęła.
    Jestem zadowolona, że mogłam spróbować i zobaczyć czy takie firmy to hit czy jednak kit i czy jest tak naprawdę sens zamawiać ubrania z zagranicy, kiedy stacjonarnie ma się o milion procent lepszy jakościowy ciuch. Uważam, że ta firma to kit, nie polecam robić tam zakupów i płacić za nie, natomiast współpracę można miło przyjąć i sprawdzić na własnej skórze czy być może tobie się udało zamówienie i dostałaś na prawdę dobry ciuch, czy tak jak ja zły. Przecież i tak za to nie płacimy, a możemy zdobyć kolejne doświadczenie.
    Znając sferę blogową, wiem że współprace wzbudzają duże kontrowersje, natomiast według mnie, naprawdę dobrze przyjąć ją żeby mieć potem doświadczenie i ostrzec swoich czytelników od zrobienia błędu zakupu w złym sklepie.

Napiszcie czy również miałyście styczność z tą firmą, oraz co o niej sądzicie :) Pozdrawiam, Malwina

sobota, 2 stycznia 2016

DIY: HAPPINESS JAR

Hejka Kochani !

MAMY NOWY ROK !!
Więc z tej okazji chciałabym Wam życzyć aby ten rok był jeszcze lepszy niż poprzedni, dużo radosnych chwil, mniej smutku, dla czytelników wytrwałości ze mną i aby udało mi się dodawać wpisy regularnie, a dla innych blogerek aby Wasz blog wspaniałe sie rozwijał. Wytrwałości w waszych postanowieniach noworocznych i ogólnie wszystkiego najlepszego!

W poprzednim roku, była masa wpisów o tym jak samemu wykonać słoiczek szczęścia, do którego pod koniec dnia będziemy wrzucać małe karteczki, na których zamieścimy datę i to co się wydarzyło najlepszego w danym dniu.
Pamiętam że pomysł bardzo mi się spodobał, ale nie miałam jakoś chęci by go wykonać - czego bardzo żałuję. W 2015 roku u mnie wydarzyło się naprawdę wiele, i mogłam to wszystko opisywać, ale nie zrobiłam tego, dlatego w tym roku będę się starać żeby wszystko znalazło się w słoiczku, a następnie z moimi przyjaciółmi, którzy też postanowili to zrobić, na sylwestra 2017 otworzymy każdy swój słoiczek i powspominamy różne chwile z minionego roku :) Nie przedłużając zapraszam was do przeczytania tego jak wykonać taki słoiczek szczęścia !
-Słoik, na pewno duży, bo na 366 kartek,
-tasiemki washi tape, Empik / sklep z dekoracjami
-sznurek, Sklep papierniczy
-mała kolorowa karteczka, Sklep papierniczy
-papier ozdobny, Pepco, supermarket, sklep papierniczy
-marker, Sklep papierniczy
-klej, nożyczki Sklep papierniczy


Słoik przyozdabiamy według własnego pomysłu, nie muszą być to akurat takie tasiemki, można to zastąpić wszystkim innym, ja miałam pomysł akurat na nie i je użyłam.

! Możemy również użyć papieru kolorowego na którym narysujemy podobne wzory, następnie go wytniemy i przykleimy klejem na słoik - taka mała imitacja tasiemek. !



Na słoiczek przyklejamy też małą karteczkę, wycinamy ją według własnego pomysłu, ja wycięłam małą chmurkę, można również wyciąć małe serduszko, czy kawałek puzzla.

Następnie na karteczce na pewno ładnie będzie wyglądał napis po angielsku taki jak HAPPINESS JAR 2k16, bądź 2016, to wszystko według was.

Słoik na pewno dziwnie by wyglądał z nakrętką w wiśnie , w takim razie zróbmy ją sami. Bardzo podobają mi się słoiczki które mają kawałek tektury na zakrętce i są przywiązane jakimś sznurkiem. Więc tak samo zrobiłam z tym słoikiem. Kawałek papieru ozdobnego wycięłam w kwadrat wymiary ok. 15x15 cm, następnie przyłożyłam papier na środek słoika, i przy pomocy mojej mamy zawiązałam wokół papier i słoik sznurkiem.

W papierze wycinamy mały prostokąt, tak jak w skarbonce, aby zmieściła się tam karteczka szczęścia :)