czwartek, 16 kwietnia 2015

Easter in Holland #2

♥Primark i zwiedzanie♥

Hejka kochani ! :)

Nie przedłużając dalej tego wpisu zapraszam was do zwiedzania Holandii z Malwiną , jeżeli chciałabyś/chciałbyś dowiedzieć się co dlaczego i jak ten wpis powstaje TUTAJ jest odpowiedź :) 



Holenderska szkoła
Już na następny dzień z samego rana rozpoczęliśmy aktywnie dzień :) Mój młodszy kuzyn musiał iść ostatni raz do szkoły (dzieci uczęszczają do szkoły w Holandii od 4 roku życia) , więc zobaczyłam jak to jest chodzić do zagranicznej szkoły. Byłam bardzo mile zaskoczona, gdyż myślałam ,że będę czekać nawet nie zobaczę klasy, a tutaj niespodzianka ,gdyż pani nauczycielka sama nas wszystkich zaprosiłam i poprosiła mojego kuzyna o przedstawienie nas, a następnie pokazał mi gdzie siedzi jego szafeczkę, rysunki które wisiały w klasie i przedstawił swoim najlepszym kolegom. System jest bardzo podobny do amerykańskiego. Jest godzinna przerwa na lunch a zajęcia zaczynają się od 8:30 do 15.
Holendrzy są bardzo pozytywnie nastawionymi osobami. I właśnie za ich humor zakochałam się w Holandii :)


Shopping i przemyślenia 

Moja ciocia w pierwszym dniu opowiadała mi o świetnych sklepach więc postanowiliśmy je odwiedzić. Pierwszy nosi nazwę Action i kupiłam tam milion drobiazgów do pokoju które pokaże wam w Haul'u :) Potem musiałyśmy wybrać się doc jakiegoś sklepu spożywczego gdzie po prostu musiałam pojechać, gdyż uwielbiam ten moment kiedy jest się w innym kraju i można usłyszeć inny język, tym bardziej w wielu krajach zagranicznych każdy posługuje się dwoma językami a czasami nawet trzema - czyli angielski i niemiecki. 




Więc wiedziałam, że mogę porozumieć się z innymi poprzez język angielski co było cudowne, gdyż wiadomo jeżeli do nas do Polski do głupiego Mc'donalda przyszedł by jakiś obcokrajowiec to z nikim by się nie porozumiał bo zwyczajnie u nas o jeżyk nie dbają i dla przeciętnych polaków znajomość wielu języków nie stanowi wielkiej roli.





Potem powrót do domu i wszystkie inne sprawunki domowe i zaraz po obiedzie pojechaliśmy do pracy mojego wujka, gdzie jest menadżerem. Jego firma jest bardzo duża i zdecydowanie znana dla dorosłych ludzi którzy jeżdżą tam pracować i dla Holendrów. Firma jest ogromna (hektary) wujek dokładnie nas oprowadził po pracy jak i do tych miejsc gdzie pracują maszyny co wydawało mi się tylko dostępne dla telewizji, gdzie pokazują jak robione są różne rzeczy. A tutaj niektóre zdjęcia z tej wycieczki. :)




Zdjęcie ciut nie udane ale świetny był ten sztuczny kwiat więc.. :D



Primark

Na następny dzień wybraliśmy się do Zaandamu, gdzie jest uliczka która jest traktowana za galerię handlową, przynajmniej ja tak uważam, gdyż jest ok 3 poziomowy podziemny parking a na uliczce mnóstwo sklepów, drogerii i budek z jedzeniem. Oczywiście wybrałam się do cudownego sklepu Primark. Weszłam i wiedziałam ,że to mój świat gdyż nie był ten sklep jak każdy inny u nas w galerii np. h&m, był ogromny mnóstwo ludzi a przede wszystkim cudowne działy z ubraniami. :) Spędziliśmy na tej uliczce ok.4 godziny a przy okazji kiedy jechaliśmy w dwie strony podziwiałam piękne krajobrazy i poukładaną jak klocki lego Holandię :D 



Amsterdam

Amsterdam to kolejne miejsce gdzie pojechaliśmy na wycieczkę, gdzie było mnóstwo narodu! 




Zakaz kopiowania i rozpowszechniania zdjęć i treści z mojego bloga malwina-julia.blogspot.com

Zakaz kopiowania i rozpowszechniania zdjęć i treści z mojego bloga malwina-julia.blogspot.com
Zakaz kopiowania i rozpowszechniania zdjęć i treści z mojego bloga malwina-julia.blogspot.com


Szczerze mówiąc były świetne atrakcje ale.. no właśnie jest to ale. Jak dla mnie to miasto gdzie jest wszystko co najgorsze. Dlaczego ? Narkotyki, papierosy, pewne ulice i bród. Jednak są też zalety jak np. Madame Tussaud, czyli miejsce gdzie są figury woskowe i miejsce w którym byłam po raz pierwszy ale i spędziłam świetne i niezapomniane chwile. Sławne osoby i każda drobnostka była dokończona nawet rzęsy, zęby wszystko nawet najmniejsza żyłka na ręce. Porobiłam sobie mnóstwo zdjęć a tutaj niektóre z nich. :) 






W Amserdamie też plus, bo poznałam nową kulturę, której nie mogę oceniać bo dla ludzi którzy tam mieszkają jest to normalne i skoro tam żyją nie sprawia im to kłopotu. 



Frytki z majonezem dosyć kaloryczna rzecz ale jaka dobra. Z początku myślałam - Co? Frytki i majonez fuu. A tutaj każdy te frytki je. No to czemu nie, faktycznie bardzo pyszne i praktycznie wszędzie! 





Wujek pokazał nam również inne miasta w Holandii m.in. Horn, Medemblik i inne :)
Tutaj zdjęcia, które większość była robiona wieczorem i ich jakość nie jest zbyt dobra jednak mam nadzieję, że i tak Wam się spodobają i coś na nich zobaczycie :) 






Morze 

Pojechaliśmy także nad Morze Północne gdzie było mnóstwo piesków co mnie zdziwiło, gdyż u nas kiedy zwykły pies wychodzi na zwykłe podwórko za przeproszeniem starsze pańcie, które nie mają co robić wyglądają przez okno i tylko patrzą czy ktoś założył psu kaganiec, czy może ma woreczek. Tutaj na odwrót pies jest traktowany tak jak człowiek idzie niech idzie nie zwraca się na niego uwagi,a co najlepsze przy zwykłej (dla mnie niezwykłej) kawiarni są dwie miseczki aby pies się napił.
 I teraz pytanie dla osób które mają psa czy to nie byłoby wspaniałe kiedy idziemy z koleżanką na kawę a szkoda jest nam zostawić psa samego w domu szczególnie kiedy jest lato, wiosna zabrać psiaka ze sobą ? By miał gdzie się napoić i dostawać komplementy od psiarzy ? 


Ok, a teraz dalej o morzu było piękne a poniżej zdjęcia i panoramy z tego wyjazdu. :) 












Więc co by dalej przedłużać to na tyle pobyt był świetny i jeżeli moja rodzina to czyta jeszcze raz Wam dziękuję za tak cudowne wyjścia i całe odwiedziny jakie u Was spędziliśmy ♥!



Post jest bardzo długi i zrozumiem jeżeli całego nie przeczytacie,ale przed napisaniem komentarza "świetny wpis super zdjęcia" zobacz - są napisane tytuły takie jak holenderska szkoła więc co was ciekawi przeczytajcie i napiszcie swoją reakcję w komentarzu :) Mam nadzieję, że post Wam się spodobał i większość z Was, których tam nie było zaciekawił :) 





niedziela, 12 kwietnia 2015

♥ Easter in Holland #1 ♥

Hejka kochani !♥

Jak spędziliście święta ? Wyjazd, czy tradycyjnie w domku ? :) Ja z moją rodziną od ok.4 ostatnich lat wyjeżdżamy nad morze do Kołobrzegu, lub Ustronia Morskiego, które leżą bardzo blisko siebie. Spędzamy tam święta wielkanocne naprawdę świetnie ! W tym roku wyjeżdżamy wszyscy do Holandii, gdzie mieszka mój najukochańszy wujek i tata chrzestny. Mieszka bardzo blisko Amsterdamu, gdzie planujemy zwiedzić wiele ciekawych miejsc. Moja rodzina wiele razy wyjeżdżała do tego kraju a w końcu wujek tam zamieszkał. Tak troszkę opowiedziałam wam o mojej rodzinie co pewnie mogło was zanudzić, ale teraz bez dalszego przedłużania zapraszam was na moją relację/recenzję z tego wyjazdu :)


Środa, blady świt i my !

Właśnie w środę wyjechaliśmy droga była dosyć wyczerpująca, jednak krajobraz który zmieniał się z każdym przebytym kilometrem był inny i coraz bardziej oryginalny, przepiękny. Już wtedy wiedziałam ,że kiedy zobaczę pierwsze miasteczko w Holandii będzie ono tak samo a nawet jeszcze bardziej ładniejsze. Jechaliśmy dosyć nietypową drogą gdyż była to droga przez morze! Która była wprost cudowna, widok był po obu stronach!♥ Wyglądała o wiele lepiej na żywo niż na zdjęciu jednak tak mniej więcej trasa się prezentowała. :)



Nasza droga prowadziła do wsi Wervershof, której za żadne skarby wsią bym nie nazwała! Dlaczego? Odpowiedź jest prosta -
Domy które u przeciętnych Polaków wydawałyby się willami. Podczas kiedy wjechaliśmy do Nederlandu wszystko wydawało mi się jak w pudełeczku, idealnie poukładane i czyste. Można powiedzieć, że Holenderskie miasta wyglądają tak jak poukładane klocki lego. Nawet trawa była idealna, co brzmi bardzo humorystycznie ale tak właśnie było. Duża ilość sklepów zmyliła mnie, gdyż na wjeździe od początku wiedziałam ,że to miasteczko, nie wieś, nie miasto! 


Trochę więcej o domach, które się znajdują w Holandii.

Domy w Holandii są bardzo podobne do tych, które są w różnych wsiach Anglii, jednakże nie takie same. Już na wjeździe da się zauważyć, że wszystko jest symetryczne, a okna praktycznie odsłonięte, ukazując wnętrze domu i codzienne życie właścicieli. Podobno legenda mówi, że w dawnych czasach w Holandii było wiele zdrad i kłótni sąsiedzkich dlatego król zarządził odsłonięcie okien, aby unikać podejrzeń od innych. 






Po przyjeździe od razu zauważyłam, że dzień o godzinę jest dłuższy co prawa między Holandią, a Polską nie ma różnicy czasu, a jednak fakt, że Nederland jest bliżej zachodu sprawia ,że zachód słońca jest u nich później. :)


Uważam ,że opowiadania o tym jak przesympatycznie przywitała mnie moja rodzina by Was zanudziły więc Dzień 1 dobiega końca a w następnym wpisie, który ukaże się już jutro opiszę wam resztę moich dni :)
Podzieliłam wpisy z Holandii na 3 serie i trzecia seria to będzie haul z Holenderskich sklepów, który być może zainspiruje was do kupna podobnych rzeczy w Polsce, a może i do wykonania DIY ! :) 




środa, 25 marca 2015

Wymiana Postów! ♥

Hej kochani dziś nie pisze dla was Malwina lecz Mandy 
Więc może na sam początek się wam przedstawię.
Mam na imię Malwina (tak samo ja założycielka tego bloga), mam rocznikowo 16 lat i mieszkam w woj. wielkopolskim.
 


Odkąd pamiętam uwielbiam tańczyć. Już w wieku przedszkolnym chodziłam na takie zajęcia. Zaczęłam od baletu, później w wieku podstawówki i początek gimnazjum tańczyłam w grupie cheelederek. Dziś jestem samoukiem i uczę się gimnastyki akrobatycznej. 
Uwielbiam również fotografować. Dlatego też założyłam bloga. Lubie robić zdjęcia wszystkim roślinom, ludziom bądź zwierzętom. Nie ma to dla mnie największego znaczenia.





Mam nadzieje, że przypadłam wam do gustu i zapraszam na mojego bloga http://mandyy-blog.blogspot.com

czwartek, 5 lutego 2015

♥ WISHLIST CHOIES ♥

Hejka kochani ! ♥

Dzisiaj jak widzicie wpis nie jest taki jak zwykle, postanowiłam, że chciałabym rozpocząć współpracę z Choies, jakoś najbardziej lubię tę firmę, co prawda większość rozpoczyna współpracę z sheinside, jednkże ja - od Choies ! :) Więc przechodząc do rzeczy będę wam bardzo bardzo wdzięczna, za każde kliknięcie w baner czy w klik, który znajduje się poniżej ♥ Ubrania, jakie wybrałam są po przecenie ,więc jest to świetna okazja na zakup ! :) 







                             KLIK                                  KLIK                                      KLIK                                         KLIK                          



                                              KLIK                                                                  KLIK


                            KLIK                                      KLIK                                      KLIK                                    KLIK

WAŻNE PRZECZYTAJ ! *
Klikając w link, który jest poniżej zdjęć ubrań poczekaj, aż strona się załaduje dopiero potem możesz ją wyłączyć. :) 


piątek, 23 stycznia 2015

Maltańczyk - mały słodziak czy ogromny egoista ?



Hejka kochani ! ♥

Dzisiaj w końcu jakiś dłuższy wpis ,ostatnio przez konkurs nie pojawiły się posty ,dlatego też dzisiaj jest dla niektórych z was bardzo wyczekiwany ,dlaczego ? Dostałam parę pytań na asku ,jak i na mail'u tuż po Tagu mój zwierzęcy przyjaciel o mojego pieska pielęgnację i jego charakter :) 




Maltańczyk - mały słodziak czy ogromny egoista ? Dlaczego , zadajecie sobie to pytanie. Wiele z was tego nie rozumie ,bo może nie macie maltańczyków ,ale taki jest ich urok są to naprawdę kochane pieski ,jednak dopiero wieczorem przed spaniem albo gdy śpią :) 




Ich charakter : 
Charakter maltańczyków ,jest mieszany ,mają wiele zalet jak i wad. Ich największą zaletą jest fakt ,że są bardzo czułe i kochają ponad życie swojego właściciela ,są też niezwykle mądre ,a przy tym inteligentne. Największa wada ? Złośliwość. Snowy (mój piesek) jest mądry i wie ,że robi źle jednak ta wada ,jest niestety wielką ,gdyż zdzieranie tapety ,zaznaczanie swojego terenu poprzez siusianie ,zabieranie rzeczy nie jest przyjemne. Pomimo ,że mówi się ,krzyczy ,że nie wolno to on robi swoje ,jest to czasem uciążliwe. Próbuje nam przekazać ,że on tu rządzi i kropka koniec. 




Zalet mają naprawdę dużo ,chociażby kwestia ,że są mare ,czułe i wierne. Za każdym razem kiedy mam zły dzień wyczuwa to i przybiega się przytulić. Kiedy usłyszy mój płacz to momentalnie do mnie śpieszy. Po powrocie do domu ze szkoły jestem przywitana tak jakby nigdy w życiu mnie nie widział. Podczas kiedy jestem już na parkingu on migiem swoim noskiem mnie wyczuwa i szczeka. Jak to możliwe ? Nie wiem. Te zwierzęta mają wielki słuch jak i węch. Śpi zawsze obok mnie przytulony ,aby tylko czuć że jestem obok . Pies to naprawdę największy przyjaciel człowieka ,a maltańczyk okazuje to w sposób idealny ,doskonały i pierwszorzędny. 



Pielęgnacja maltańczyka : 
Tak jak ich charakter ,pielęgnacja maltańczyka ma plusy i minusy. Z jednej strony posiadają włos ,tak jak człowiek ,który jest antyalergiczny ,miękki i przyjemny. W domu nie ma sierści na podłogach. Włos nie śmierdzi nawet po kąpieli ,jednak każde wyjście na dwór ,a zwłaszcza w nie pogodę ,musi zakończyć się kąpielą bo biały włos robi się natychmiast brudny. Przynajmniej co pół roku trzeba chodzić do fryzjera ,na strzyżenie ,obcinanie pazurków ,czyszczenie uszu ,jaki i oczu gdyż ,łzy które naturalnie wyciekają z oczu ,odbarwiają biały włos. Trzeba pamiętać o codziennym czesaniu pieska ,nie tak ,że robimy jakieś kiteczki ,bo jest to uciążliwe dla pieska ,jednakże aby zapobiec kołtunom ważne jest regularne czesanie tak jak i my czeszemy nasze włosy. 


Zdjęcie z pierwszej wizyty u fryzjera Snowy'ego  :) 
Reasumując ,mimo ,że maltańczyki to egoiści ,ale życie z nim jest tak przecudne ,tak śmieszne ,że nie wyobrażam sobie bez niego ani jednego dnia. 

Mam nadzieję ,że wpis podobał wam się i może osobom ,które chciałyby posiadać maltańczyka ,albo jakiegoś pieska pomogłam w wyborze ,albo pokazałam prawdziwą stronę ich posiadania :) 

sobota, 17 stycznia 2015

Zwycięski post ! ♥

Hejka kochani ! ♥
Dzisiaj jest taki nietypowy wpis ,gdyż pisze go zwyciężczyni 3 miejsca ,zapraszam was wszystkich do przeczytania ,a także do zajrzenia na jej bloga ! :) 


Hej, mam na imię Patrycja i mam 15 lat. Interesuję się głównie modą, ale również sportem. Kilka miesięcy temu postanowiłam założyć bloga, a co mnie do tego skłoniło? To, że zawsze chciałam nagrywać filmiki na youtube, lecz niestety nie mam na to odwagi przez to, że jestem bardzo nieśmiałą osobą, więc na blogu piszę to co chciałabym wam powiedzieć:) W moich postach możecie poczytać o kosmetykach, ubraniach, ale nie tylko, zobaczcie sami! Serdecznie zapraszam:*  mysmilelile.blogspot.com


poniedziałek, 12 stycznia 2015

Wyniki Konkursu ! ♥

Hejka kochani !

Właśnie dzisiaj dla wielu z was jest ten wyczekiwany dzień - 12 styczeń - Czyli wyniki konkursu noworocznego ! 
Razem z Mandy miałyśmy "duży orzech do zgryzienia" jeżeli chodzi o wybranie stylizacji ,gdyż wszystkie były cudowne ! ♥ I też dlatego pierwsze miejsce zajęły dwie dziewczyny ,warunek jest taki ,że która pierwsza napisze do nas e-maila wygrywa ! :) Więc bez dłuższego przedłużania na dole są wyniki ,dziękujemy wszystkim dziewczynom które brały udział ,i gratulujemy tym które wygrały ! :) 




1 MIEJSCE zajmuje Gabriela S. ,oraz dresscloud
(Jak napisałam powyżej ,ta która pierwsza wyśle do nas e-mail'a wygrywa) 

Gabriela S. - 

 dresscloud - 




2 MIEJSCE zajmuje Julia B. 



3 MIEJSCE zajmuje Patrycja S.


Przypominamy nasze e-mail'e - 
~ juliajuliepytania@gmail.com
bellerinka@gmail.com

Osoby które zostały wytypowane do wygranej proszę ,o napisanie do nas wiadomości w ciągu 3 dni :)
Jeszcze raz serdecznie gratulujemy wygranym i dziękujemy za udział innym :)